
Hi.
Więc się zmotywowałam do napisania. Czy moje życie jest ciekawsze od Saruwatari? Wątpliwe. Na pewno zapracowane. Ostatnio ogranicza się do wielu dziwnych doświadczeń na laborkach i przygotowaniach do kolokwiów. Sesja wygląda przerażająco na dodatek. Tymczasem jeszcze teraz wszystkie kolokwia do przodu. A nawet lepiej, dostałam stypendium ;]
Poza tym wybieram się na zakupy prezentów świątecznych i wybrać się nie mogę, brakuje czasu. Tydzień powinien mieć o jeden dzień więcej, a doba trwać godzinę dłużej. Nie mogę się świąt doczekać mimo że prawdopodobnie spędzę je z książkami.
Chcę wakacje. Komu przeszkadzało to, że było ciepło, dzień był długi i było dużo wolnego czasu?...
To na dzisiaj tyle. Więcej może w okolicach świąt, może nie. Zobaczymy jak będzie z brakującym czasem...